Od początku meczu to GKS był przy piłce, a Radomiak starał się wysoko atakować rywala, choć bez większych efektów. Pierwsze groźne sytuacje stworzyli katowiczanie. Już w 4. minucie Jirka dogrywał do Szkurina, ale szybszy był bramkarz. Chwilę później, w 7. minucie, po dograniu w pole karne uderzał Resta, a Radomiaka uratował Majchrowicz.
W 10. minucie Sz...